Zabrania się kopiowania, powielania lub jakiegokolwiek innego wykorzystywania w całości lub we fragmentach jakichkolwiek informacji lub zdjęć z serwisu internetowego http://tuRmaNIOwo.blogspot.com/ bez mojej wiedzy i zgody (podstawa prawna: Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170).

poniedziałek, 4 lutego 2013

ZDOBYCZE - Zamówienie ze sklepu internetowego Pierre Rene & MIYO

W połowie stycznia coś mnie tknęło, żeby odwiedzić stronę Pierre Rene. Okazało się, że zmienili jej wygląd oraz umożliwili sprzedaż on-line swojego asortymentu. Ucieszyłam się z tego powodu i zaczęłam intensywnie po niej buszować.

Znalazłam kilka fajnych rzeczy na wyprzedaży, ale również zależało mi na nowościach MIYO, których niestety brakowało. Zanim ostatecznie zdecydowałam się złożyć zamówienie, najpierw napisałam do Biura Obsługi czy zamierzają umieścić oraz udostępnić pomadki i nowe błyszczyki MIYO do sprzedaży.

Następnego dnia dostałam odpowiedź, że tak, i że w ciągu kilku dni nowości pojawią się na stronie. Jednak pod koniec tygodnia otrzymałam wiadomość, że z jakichś przyczyn (pewnie technicznych) na razie owe produkty nie pojawią się, ale mogę je zamówić drogą meilową. Pani zajmującą się obsługą klienta wysłała mi szczegółowe zdjęcia oraz podała ceny. Ponieważ moje zamówienie miało składać się też z innych rzeczy dostępnych w e-sklepie a konto już założyłam, to zostałam poinstruowana, żeby nowości dopisać w komentarzu do zamówienia i tak też uczyniłam.
Do mojego koszyka trafiły wyprzedażowe wypiekańce (wcześniej nie spotkałam tych cieni w drogeriach), okrągły pędzelek z naturalnego włosia (nie wiedziałam, że PR ma swoje pędzle), nowe pomadki MIYO oraz wyprzedażowe błyszczyki (na prezent) + dostałam w gratisie czekoladowy błyszczyk (pachnie apetycznie przez zamknięte opakowanie!).

Ogólnie jestem zadowolona z obsługi oraz realizacji. Jednak szkoda, że nie wiedziałam o wszystkich nowościach, tym razem od Pierre Rene... Już po wysłaniu do mnie zamówienia zajrzałam na fanpage PR na facebook'u i zauważyłam limitowaną serię lakierów Carnival. Najbardziej spodobał mi się #7.
Niestety kupując 1 rzecz musiałabym zapłacić standardową cenę przesyłki tj. 9,50zł, co jest nieopłacalne i dla 1 lakieru przepłacać nie będę...
Po otrzymaniu paczki zdążyłam już odwiedzić 4 sklepy stacjonarne, gdzie można spotkać asortyment Pierre Rene, ale sprzedawcy na moje pytanie o tą serię lakierów robili tylko wielkie oczy... Dowiedziałam się, że przedstawiciel handlowy na Łódź jest strasznie opieszały... Wielka szkoda! Karnawał zbliża się ku końcowi i wątpię, żeby w tych miejscach, w których byłam lakiery Carnival się pojawiły...

A może wśród Was jest jakaś łodzianka, która widziała te lakiery w którymś sklepie?  


Post NIE zawiera lokowania produktu! Przedstawione rzeczy zostały przeze mnie zakupione!

3 komentarze:

  1. z Łodzi nie jestem, ale Pierre Rene widziałam w Inter Marche. Jednak asortyment jest dość okrojony :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za informacje :)
      Niestety w Łodzi nie ma (chyba) InterMarche.
      Dziś byłam w kolejnych 4 sklepach i nikt nie wie o Carnival...

      Usuń
  2. A gdzie w Łodzi można w ogóle spotkać tę firmę? Poszukuję podkłady.

    OdpowiedzUsuń

Proszę o niespamowanie adresami swoich blogów! Sama tego nie robię i z mojej strony nie jest to mile widziane...