Zabrania się kopiowania, powielania lub jakiegokolwiek innego wykorzystywania w całości lub we fragmentach jakichkolwiek informacji lub zdjęć z serwisu internetowego http://tuRmaNIOwo.blogspot.com/ bez mojej wiedzy i zgody (podstawa prawna: Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rimmel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rimmel. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 7 maja 2012

PROMOCJE - Zniżka -40% na wybrane podkłady oraz -20% na pędzle do podkładu w Rossmann

Jeśli kończy Wam się podkład lub potrzebujecie pędzla do podkładu to teraz możecie skorzystać z fajnej okazji dostępnej w Rossmann :)

Kupony na podkłady ważne są do 9 maja a zniżki na pędzle obowiązują w dniach 10-15 maja.

Jednym wyjątkiem jest kod na podkład L'Oreal, który jest ważny w dniach 21-30 maja!

Kodów nie trzeba drukować, można je przepisać na kartkę i bez problemu w takiej formie podać kasjerce :)

Dziś skusiłam się na podkład dopasowujący się do cery Perfect Adapt Make Up Manhattan.
Jego cena wyjściowa to 30,99zł a ze zniżką zapłaciłam 18,59zł :)

Skorzystacie z okazji?

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

NOWINKI - Wiosenna kolekcja szminek Lasting Finish by Kate Sugar'N'Spice Spring Collection RIMMEL

Rozpocznij wiosnę z nową kolekcją szminek od Kate Moss! Po ogromnym sukcesie zimowej kolekcji, Kate powraca z nową linią świeżych odcieni. Cztery nowe kolory wzbogacono czarnymi diamentami. Dzięki tej unikalnej formule odbijającej światło, kolor nabrał intensywnej głębi. Zachwycaj delikatnością, uwodź kolorem!
Jako prawdziwa trendsetterka, Kate Moss wie, co jest modne tej wiosny.
Dlatego po ogromnym sukcesie debiutanckiej kolekcji szminek zaprojektowanych dla Rimmel, modelka powraca z czterema zupełnie nowymi odcieniami szminki Lasting Finish.
Dzięki współpracy ze specjalistą od koloru powstała niesamowicie lekka i świeża kolekcja, która jednocześnie jest wyjątkowo magnetyzująca i seksowna.
Sięgnij po szminkę, która w pełni oddaje dynamiczną atmosferę tego sezonu!

Kolekcja Sugar’N’Spice doskonale wpisuje się w najgorętsze trendy tego sezonu – jest niezwykle słodka, ale jednocześnie nawiązuje do stylu glam rock.

Sama Kate tak mówi o kolekcji: „Pomimo tego, że zawsze będę miała swoje ulubione odcienie, uwielbiam nowości, które oddają styl danego sezonu. Na wiosnę, chciałam pobawić się świeżymi i odważnymi kolorami, które sprawiają, że kobiety będą wyglądać kobieco, ale z pazurem. Moja nowa linia szminek Lasting Finish zawiera kolory dla wszystkich kobiet, od subtelnych naturalnych kolorów aż po spektakularne odcienie wiśni. Jak zawsze, intensywny kolor jest długotrwały i łatwy w aplikacji.”

Żeby podkreślić unikalność nowej kolekcji, długotrwały kremowy kolor został wzbogacony w odbijające drobinki czarnych diamentów, które nadają kolorom wyjątkowej głębi oraz intensywności.
Również zapach szminek został zmieniony. Nowy delikatny zapach fiołków ma kojarzyć się z wiosną.
Eleganckie, matowo-czarne opakowanie sygnowane imieniem Kate z serduszkiem, tym razem jest w kolorze różowym, który jako bardziej subtelny doskonale oddaje wiosenny nastrój.

Pomadki są dostępne (zaczęły się pojawiać) w sklepach już od początku kwietnia.

poj. 4g - ok. 17zł


Info: materiały prasowe

sobota, 14 kwietnia 2012

WSPOMINKI - Makijaż trendy wiosna/lato 2003

Jeśli jesteście ciekawe jakie trendy w makijażu wiosenno-letnim na rok 2003 przygotowały marki kolorowe to zapraszam na mały skok do przeszłości ;)
Źródło: "Bądź śliczna z Dziewczyną" - Nr1 Lato 2003

Która propozycja makijażu z 2003 roku podoba Wam się najbardziej?

Mnie najbardziej urzekły dwa: świeży i delikatny marki Pupa oraz kolorowy Astor :)

czwartek, 29 marca 2012

KissBox marcowy - pudełko czwarte, czyli moje drugie podejście...

Długo oczekiwane pudełko (moje drugie), w końcu w moich łapkach!
Różnica w wadze do poprzedniego, jak dla mnie ogromna ;) Lutowe było cięższe i bardziej mi biło serce przy jego otwieraniu ;)

Muszę przyznać, że tak długie czekanie na pudełko, które miało trafiać do 20 dnia każdego miesiąca ZNUDZIŁO mnie totalnie. Zamiast wielkiej euforii przy otwieraniu miałam raczej obawę czy aby na pewno wszystko co ma się w nim znaleźć znajdzie się na 100%...

Skąd się wzięły moje obawy..? Z posta umieszczonego przez ekipę KB na ich tablicy na Facebook'u:
"Od jutra możecie wypatrywać kurierów :-) Z doświadczenia wiemy, że docierają one przez 2, a czasem nawet przez 3 dni robocze.
KissBoxa warto otworzyć w obecności kuriera i sprawdzić, czy wszystkie produkty są. Sprawdzaliśmy je po kilka razy, więc żadne braki nie powinny mieć miejsca. Pamiętajcie jednak, że tylko protokół spisany w obecności kuriera jest podstawą do reklamacji.
Mamy nadzieję, że spodoba Wam się zawartość marcowego KissBoxa :)"

No jak to?
Przecież chyba w końcu zapakowali produkty z opóźnionej dostawy (stąd ten poślizg) a poza tym sprawdzanie zawartości przy kurierze mija się z założeniem niespodzianki, które miało sprawiać radość a nie nerwowość!
Na szczęście sprawa się wyjaśniła i domyślam się o co tak naprawdę chodziło ;) Wraz z pudełkiem marcowym, kurier wręczył mi oddzielną paczuszkę zawierającą tusz Big Bold IsaDora w ramach rekompensaty dla osób, które zamówiły oraz otrzymały lutowego KB.

Co do zawartości samego pudełka... Hmmm..? Mogę stwierdzić, że całość prezentuje się dość monotematycznie...
Jeśli chodzi o markę IsaDora to wielkiego wrażenia na mnie nigdy nie robiła i czuję w tej chwili przesyt.
Szczerze mówiąc to wolałabym dostać coś mniej dostępnego na rynku kosmetycznym, np. pomadkę-błyszczyk z Celii bądź coś z oferty Mollon, bo jeszcze nie miałam nic z tych firm.*
*Poprawka: z Celii mam odżywkę do rzęs, o której zapomniałam...
Poza tym szkoda, że nie ma praktycznie żadnej rzeczy z pielęgnacji, bo nie wiem do czego mogę zakwalifikować mleczko do makijażu i chusteczkę brązującą (która wygląda na darmową próbkę wyrwaną z gazety, bo ma ślady kleju)..?

Lista produktów, które znalazły się w czwartym pudełeczku:
Kolory/pojemności produktów, które otrzymałam:
- Błyszczyk Moisturising 18 Glossy Candy (6ml)
- Błyszczyk Jelly 70 Crystal Water (6ml-produkt pełnowymiarowy)
- Modelujący róż 053 (4,5g-produkt pełnowymiarowy)
- Mleczko do demakijażu (15ml)
- Chusteczka brązująca (10ml)
+ Mascara BigBold 10 Black (14ml-produkt pełnowymiarowy)

Zastanawiałam się po co wpakowali do jednego pudełka aż dwa błyszczyki...
Po sprawdzeniu dat produkcji okazało się, że ten Moisturising jest ważny jeszcze tylko przez miesiąc (przynajmniej mój), czyli znowu wyszło wietrzenie magazynów...

Bardzo chciałam mieć ten róż Bell, ale w innym, jaśniejszym odcieniu - akurat mnie się trafił środkowy z całej gamy kolorystycznej ;)

Patrząc na to pudełko zdominowane przez produkty IsaDora nasuwa mi się jedno pytanie... Czyżby inne firmy nie chciały podjąć współpracy z KissBoxem???
Nie wydaje Wam się to dziwne? Przecież na rynku polskim jest tyle marek kosmetycznych...

Wykupiłam trzymiesięczną subskrypcję po starej, tańszej cenie, więc w ramach tego dostanę jeszcze kwietniowe pudełeczko (o ile w ogóle będzie, bo jak już się przekonaliśmy z KB nigdy nic nie wiadomo).

Czy przedłużę subskrypcję?
Raczej NIE, bo mam dość tej niepewności czy wszystko tym razem pójdzie zgodnie z założeniem/regulaminem/planem KB.

A jakie są Wasze wrażenia dotyczące tej całej 'zabawy' w pudełka?


PS. Proszę o wyrozumiałość za ten chaotyczny post, ale został napisany na bieżąco ;)

czwartek, 22 grudnia 2011

NOWINKI - Pomadki Lasting Finish by Kate RIMMEL

Przez ostatnie dziesięć lat, brytyjska supermodelka Kate Moss była twarzą kolekcji szminek Rimmel London, współpraca ta pozwoliła marce Rimmel podwoić swoje zyski.
Aby uczcić ich dziesięć lat partnerstwa, Kate zaprojektowała limitowaną kolekcję szminek dla Rimmel, nazwaną Kate Moss Lasting Finish Lipstick Collection.
Premiera 15 odcieni kolekcji odbyła się 15 września w hotelu Claridge w Londynie.

W Polsce premiera kolekcji Kate miała odbyć się w grudniu 2011 roku.

Kultowa, klasyczna szminka Rimmel Lasting Finish nabrała stylu glamour Kate, która zadbała o każdy detal swojej kolekcji.
Rockowy styl modelki znalazł odbicie w czarnym, matowym opakowaniu z jej własnoręcznym podpisem. A jej doświadczenie zdobyte na wybiegach, czerwonym dywanie oraz sesjach zdjęciowych zaprocentowało stworzeniem doskonałych odcieni szminek.

Pięć nowych, kuszących odcieni wzbogacono czarnymi diamentami. Dzięki tej unikalnej formule odbijającej światło, kolor nabrał intensywnej głębi. Byś i Ty, tak samo jak Kate, mogła emanować pewnością siebie i wzbudzać zachwyt gdziekolwiek się pojawisz.

poj. 4g - 16,99 zł
Data ważności: 30M

Info: SenioritaMartita/materiały prasowe



KILKA SŁÓW ODE MNIE ;)

Jak wyżej napisałam, Kate stworzyła 15 odcieni pomadek sygnowanych swoim imieniem.
W Polsce pojawiło się z nich tylko 5: #02, #05, #07, #10, #14.
Natomiast w Anglii w sprzedaży jest 'aż' 7: #01, #02, #03, #04, #05, #08, #12.
Zastanawiające jest dlaczego cała gama 15-nastu nie jest dostępna nigdzie w całości???
Sama posiadam 5 kolorów...
W październiku kupiłam 2 pełnowymiarowe pomadki: #13 - który nie jest dostępny ani w UK ani w PL (wtf?!) oraz #14.
W listopadzie dokupiłam 3 pomadki w formie testerów: #03, #05 i #08.
Zauważyłam, że są wątpliwości co do numeracji, w szczególności jeśli chodzi o #01 i #10.
Opierając się na tym, co napisałam na wstępie, wydaje mi się, że są to zupełnie inne kolory i nie ma tu mowy o pomyłce ;)

niedziela, 11 grudnia 2011

MOJE ZDANIE na temat całuśnego pudełka...

Temat, który dziś poruszę zapewne dla wielu okaże się już oklepany oraz nudny, ale mam parcie i wyprodukować się muszę ;)
Jakiś czas temu zapanowała moda na pudełka z tajemniczą zawartością - normalnie jak jajko Kinder Niespodzianka, ale dla dużych dziewczynek ;)
Jak to zazwyczaj bywa, moda do Polski przybyła z zagranicy.

Pierwsze pudełko, które wystartowało w Polsce zwie się (co już wszyscy wiedzą) KissBox.
Zapisy na nie odbyły się w niedzielę 13 listopada o dość późnej porze a mianowicie 23:23.
Ilość pudełek była ograniczona i liczyła 300 sztuk. Koszt subskrypcji jednego to 25 złotych.
Pierwsze pudełka rozeszły się w godzinę.

Jeśli ktoś nie załapał się na pierwsze zapisy to mógł zdobyć pudełko w dogrywce, która była w środę 23 listopada o godzinie 20:00.
Ilość okazała się być mocno ograniczona, tylko 44 sztuki, które były pozostałościami po pierwszej turze (zdublowane zamówienia, rezygnacje).
Tym razem pudełka rozeszły się bardzo szybko, wydaje mi się, że w przeciągu 15 minut.

Długo zastanawiałam się czy znaleźć się w gronie tych 300 Pięknych. Postanowiłam wziąć pudełko, już nawet wylądowało w koszyku, ale zrezygnowałam... Dlaczego?
Na fanpage'u KissBox'a rozpętała się burza. Wynikło kilka nieścisłości, m.in. brak NIPu i adresu firmy oraz danych do zwyklego przelewu!
Poza tym wczytałam się w regulamin, który brzmiał jak kiepski żart... KissBox za nic nie odpowiadał! Podobno regulamin uległ zmianie na lepsze, czego nie mogę potwierdzić, bo nie mam starego, żeby porównać.
Zapaliło mi się czerwone światełko!
Jeżeli planowana jest premiera czegoś nowego to całość powinna być dopracowana, dopieszczona i dopięta na ostatni guzik!
Te wszystkie czynniki spowodowały, że się zniechęciłam i nie zamówiłam pierwszego pudełka. Może 25 złotych to nie dużo, aby podjąć ryzyko, ale ja wolałam przeznaczyć je na coś innego.

Nawiązując do tematu i kwoty 25 złotych chciałam pokazać, co udało mi się upolować za te 'zaoszczędzone' pieniążki...
Pierwszą rzeczą był zestaw Rimmel składający się z tuszu oraz płynu do demakijażu oczu.
Koszt 12,99zł w drogerii Schlecker.
Drugą rzeczą też był zestaw, ale tym razem z AA Oceanic, składający się z kremu na dzień oraz żelu do demakijażu.
Koszt 10,88zł w internetowym Outlecie AA Oceanic. Skorzystałam z Dnia Darmowej Dostawy, więc za wysyłkę nic nie płaciłam.
Kupując te dwa zestawy zmieściłam się w kwocie 25 złotych i mam 4 pełnowymiarowe produkty.
Miałam kiedyś miniaturę płynu do demakijażu Rimmel i byłam bardzo zadowolona z niego, więc cieszę się, że mam teraz pełną wersję.
Chciałam też bardzo wypróbować kosmetyki z serii Naturalne Rozświetlanie, jak tylko pojawiła się na rynku kosmetycznym, ale przez pewien czas nie mogłam w ogóle jej znaleźć w sklepach.

Czytałam czy też słyszałam opinie, że osoby, które nie zamówiły KissBox'a nie powinny się o nim wypowiadać... Ja jestem innego zdania, ponieważ miałam w planie zamówić premierowe pudełko, bo wydawało mi się, że jego zawartość będzie 'wypasiona', żeby zachęcić do dalszych subskrypcji.
Gdybym w ostatniej chwili się nie rozmyśliła, to byłabym bardzo zawiedziona zawartością listopadowego KissBox'a.
Mogę to stwierdzić zaglądając na blogi Pięknych, które się na niego zdecydowały.

Jeszcze nie wiem czy zdecyduję się na zakup innych pudełek, jeśli takowe wystartują (w planach jest kilka).
Po falstarcie KissBox'a jestem sceptycznie nastawiona do takich zakupów. Poza tym jestem osobą nielubiącą kupować kota w worku i która nie przepada za niespodziankami...

A co Wy myślicie o pudełkach pełnych niespodzianek?

piątek, 11 listopada 2011

ZDOBYCZE październikowe, czyli co wpadło w moje łapki w poprzednim miesiącu ;)

Dzisiaj przychodzę z pierwszym takim postem, tzn. dotyczącym zakupów, więc proszę o wyrozumiałość ;)
Wiem, że mamy już listopad, ale jakoś wcześniej nie mogłam się zabrać, żeby wszystko zebrać ;) Poza tym miałam mały rozgardiasz, czyli brak warunków do robienia zdjęć...
Grunt, że zdążyłam przed połową listopada ;D



Pierwszymi październikowymi zakupami były te poczynione w Yves Rocher do czego przysłużył się mailing.
Maseczka dla mnie, gratisowy płyn micelarny (zachomikowany) a mleczko&tonik 2w1 dla mamy.

Kolejne mniejsze zakupy poczynione zostały w Rossmannie + odebrałam urodzinowy prezent w YR ;)
Bransoletka z YR, matująca baza AA z wyprzedaży CND oraz holograficzny cień Lovely #01.

Dzięki uprzejmości jednej z Blogerek udało mi się zdobyć upatrzone rzeczy z MIYO :)
Błyszczyk do ust #17 Peachy, pogrubiający tusz 3in1, eyeliner #04, pachnący lakier #31 Tropicana i róż do policzków #02 Sorbet.

W sierpniu wzięłam udział w konkursie "Wielki test kosmetyków Bell" i udało mi się znaleźć w gronie testerek ;)
Otrzymałam do testów 2 produkty z serii Perfect Skin Professional oraz puder 2Skin Pocket.
Matująco-wygładzająca baza pod makijaż, fluid długotrwale matujący #30 Natural, prasowany puder matujący #042 Natural.

Będąc w pobliżu Drogerii Natura, gdzie jest szafa Catrice, nie omieszkałam przejść obok niej obojętnie ;)
Do koszyka powędrowały 3 nowe cienie Catrice (moje pierwsze z tej firmy), które podobno są odpowiednikami cieni MAC oraz baza I <3 Stage z Essence.

Cienie: #340 Ooops...Nude Did It Again, #400 My First Copperware Party, #410 C'mon Chameleon! oraz baza.

Ostatnimi zdobyczami są dwie pomadki Rimmel Lasting Finish by Kate oraz lakier Miss Sporty zakupiony w Rossmannie.
Niestety zdjęcie przekłamało kolory i w rzeczywistości prezentują się trochę inaczej...
Pomadki: #13 - pomarańcz przełamany różem, #14 - lekki brąz/kawa z mlekiem; lakier Sparkle Touch.

Jeśli jesteście ciekawe jakiegoś produktu, to piszcie w komentarzach :)
Postaram się wszystko ładnie zrecenzować (po dłuższym używaniu) na blogu.

PS. Przepraszam za zdjęcia - nie będą dobrej jakość, ponieważ zostały zrobione kamerą a wiadomo ta do czego innego służy...
Aparat popsuł mi się w kwietniu (tydzień po gwarancji!) i dalej zastanawiam się czy zanieść go do naprawy czy kupić nowy...

sobota, 15 października 2011

NOWINKI - Mascara Volume Flash ScandalEyes RIMMEL

Marka Rimmel London prezentuje nową maskarę z mega dużą szczoteczką ScandalEyes!
Nowa maskara posiada skandaliczną szczoteczkę MaxDensity - wiekszą o 50%, a jednocześnie bardzo precyzyjną.
Nowatorska formuła tuszu zawierająca potrójną dawkę kolagenu i keratyny sprawia, że rzęsy stają się gęste, silne i perfekcyjnie podkreślone.
Innowacyjny tusz do rzęs gwarantujący wspaniały efekt kuszących rzęs.
12x większa objętość, bez grudek, skandaliczne spojrzenie tak szybko. Twoje rzęsy będą krzyczeć!


poj. 12ml - ok. 28zł

Info: materiały prasowe


KILKA SŁÓW ODE MNIE ;)

Tusz do rzęs jest już dostępny w Rossmannach - sama widziałam ;)
Ma zwykłą szczoteczkę, nie silikonową.
Z opakowania przypomina mi słynny LashBlast CoverGirl ;)

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

NOWINKI - Błyszczyki Vinyl Max RIMMEL

Marka Rimmel London prezentuje nowe, soczyste, idealnie kryjące i nie klejące ust błyszczyki Vinyl Max!
Innowacyjny, duży aplikator, który ma niewielkie wgłębienie na końcu, pozwala na pomalowanie ust za jednym pociągnięciem.



Efekt, który uzyskamy dzięki nowemu błyszczykowi Rimmel London Vinyl Max, jest bardziej zmysłowy niż wcześniej. Błyszczyk nadaje wyrazisty połysk, a dzięki dużemu aplikatorowi usta pokrywają się kolorem już przy jednym muśnięciu.
Powiększająca usta formuła wypełnia drobne linie i wygładza nawet najbardziej spierzchnięte usta. Lekka, nie klejąca się konsystencja zapewnia komfort i wygodę makijażu przez wiele godzin.

Innowacyjny szeroki aplikator to rozwiązanie, które z pewnością zostanie docenione. Obfite i powiększone usta uzyskamy nakładając Vinyl Max na całą ich powierzchnię. Natomiast jeżeli chcemy skupić światło na centralnej części ust i optycznie, ale nieco subtelniej je powiększyć usta, to nakładamy błyszczyk jedynie na środek ust.


Błyszczyki Vinyl Max są dostępne w 6 modnych odcieniach, od cielistych, przez koralowe, pastelowe aż po wyrazisty amarantowy akcent:
* Legend - delikatny blask na co dzień;
* Excess - urocza dziewczęcość;
* Breathless - klasyczny neutralny szyk;
* Outrageous - podkreślający opaleniznę koral;
* Glorious - energia i radość w kolorze magenty;
* Goddess - luksusowa elegancja prosto z Londynu.

poj. 8ml - ok. 21zł

Info: materiały prasowe



KILKA SŁÓW ODE MNIE ;)

Od 25.08.2011 do 07.09.2011 w Super-Pharm błyszczyki będą w promocji za 15,99zł z 19,99zł :)