Przez ostatnie dziesięć lat, brytyjska supermodelka Kate Moss była twarzą kolekcji szminek Rimmel London, współpraca ta pozwoliła marce Rimmel podwoić swoje zyski.
Aby uczcić ich dziesięć lat partnerstwa, Kate zaprojektowała limitowaną kolekcję szminek dla Rimmel, nazwaną Kate Moss Lasting Finish Lipstick Collection.
Premiera 15 odcieni kolekcji odbyła się 15 września w hotelu Claridge w Londynie.
W Polsce premiera kolekcji Kate miała odbyć się w grudniu 2011 roku.
Kultowa, klasyczna szminka Rimmel Lasting Finish nabrała stylu glamour Kate, która zadbała o każdy detal swojej kolekcji.
Rockowy styl modelki znalazł odbicie w czarnym, matowym opakowaniu z jej własnoręcznym podpisem. A jej doświadczenie zdobyte na wybiegach, czerwonym dywanie oraz sesjach zdjęciowych zaprocentowało stworzeniem doskonałych odcieni szminek.
Pięć nowych, kuszących odcieni wzbogacono czarnymi diamentami. Dzięki tej unikalnej formule odbijającej światło, kolor nabrał intensywnej głębi. Byś i Ty, tak samo jak Kate, mogła emanować pewnością siebie i wzbudzać zachwyt gdziekolwiek się pojawisz.
poj. 4g - 16,99 zł
Data ważności: 30M
Info: SenioritaMartita/materiały prasowe
KILKA SŁÓW ODE MNIE ;)
Jak wyżej napisałam, Kate stworzyła 15 odcieni pomadek sygnowanych swoim imieniem.
W Polsce pojawiło się z nich tylko 5: #02, #05, #07, #10, #14.
Natomiast w Anglii w sprzedaży jest 'aż' 7: #01, #02, #03, #04, #05, #08, #12.
Zastanawiające jest dlaczego cała gama 15-nastu nie jest dostępna nigdzie w całości???
Sama posiadam 5 kolorów...
W październiku kupiłam 2 pełnowymiarowe pomadki: #13 - który nie jest dostępny ani w UK ani w PL (wtf?!) oraz #14.
W listopadzie dokupiłam 3 pomadki w formie testerów: #03, #05 i #08.
Zauważyłam, że są wątpliwości co do numeracji, w szczególności jeśli chodzi o #01 i #10.
Opierając się na tym, co napisałam na wstępie, wydaje mi się, że są to zupełnie inne kolory i nie ma tu mowy o pomyłce ;)
Zabrania się kopiowania, powielania lub jakiegokolwiek innego wykorzystywania w całości lub we fragmentach jakichkolwiek informacji lub zdjęć z serwisu internetowego http://tuRmaNIOwo.blogspot.com/ bez mojej wiedzy i zgody (podstawa prawna: Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą by Kate. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą by Kate. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 22 grudnia 2011
piątek, 11 listopada 2011
ZDOBYCZE październikowe, czyli co wpadło w moje łapki w poprzednim miesiącu ;)
Dzisiaj przychodzę z pierwszym takim postem, tzn. dotyczącym zakupów, więc proszę o wyrozumiałość ;)
Wiem, że mamy już listopad, ale jakoś wcześniej nie mogłam się zabrać, żeby wszystko zebrać ;) Poza tym miałam mały rozgardiasz, czyli brak warunków do robienia zdjęć...
Grunt, że zdążyłam przed połową listopada ;D
Pierwszymi październikowymi zakupami były te poczynione w Yves Rocher do czego przysłużył się mailing.
Maseczka dla mnie, gratisowy płyn micelarny (zachomikowany) a mleczko&tonik 2w1 dla mamy.
Kolejne mniejsze zakupy poczynione zostały w Rossmannie + odebrałam urodzinowy prezent w YR ;)
Bransoletka z YR, matująca baza AA z wyprzedaży CND oraz holograficzny cień Lovely #01.
Dzięki uprzejmości jednej z Blogerek udało mi się zdobyć upatrzone rzeczy z MIYO :)
Błyszczyk do ust #17 Peachy, pogrubiający tusz 3in1, eyeliner #04, pachnący lakier #31 Tropicana i róż do policzków #02 Sorbet.
W sierpniu wzięłam udział w konkursie "Wielki test kosmetyków Bell" i udało mi się znaleźć w gronie testerek ;)
Otrzymałam do testów 2 produkty z serii Perfect Skin Professional oraz puder 2Skin Pocket.
Matująco-wygładzająca baza pod makijaż, fluid długotrwale matujący #30 Natural, prasowany puder matujący #042 Natural.
Będąc w pobliżu Drogerii Natura, gdzie jest szafa Catrice, nie omieszkałam przejść obok niej obojętnie ;)
Do koszyka powędrowały 3 nowe cienie Catrice (moje pierwsze z tej firmy), które podobno są odpowiednikami cieni MAC oraz baza I <3 Stage z Essence. Cienie: #340 Ooops...Nude Did It Again, #400 My First Copperware Party, #410 C'mon Chameleon! oraz baza.
Ostatnimi zdobyczami są dwie pomadki Rimmel Lasting Finish by Kate oraz lakier Miss Sporty zakupiony w Rossmannie.
Niestety zdjęcie przekłamało kolory i w rzeczywistości prezentują się trochę inaczej...
Pomadki: #13 - pomarańcz przełamany różem, #14 - lekki brąz/kawa z mlekiem; lakier Sparkle Touch.
Jeśli jesteście ciekawe jakiegoś produktu, to piszcie w komentarzach :)
Postaram się wszystko ładnie zrecenzować (po dłuższym używaniu) na blogu.
PS. Przepraszam za zdjęcia - nie będą dobrej jakość, ponieważ zostały zrobione kamerą a wiadomo ta do czego innego służy...
Aparat popsuł mi się w kwietniu (tydzień po gwarancji!) i dalej zastanawiam się czy zanieść go do naprawy czy kupić nowy...
Wiem, że mamy już listopad, ale jakoś wcześniej nie mogłam się zabrać, żeby wszystko zebrać ;) Poza tym miałam mały rozgardiasz, czyli brak warunków do robienia zdjęć...
Grunt, że zdążyłam przed połową listopada ;D
Pierwszymi październikowymi zakupami były te poczynione w Yves Rocher do czego przysłużył się mailing.
Maseczka dla mnie, gratisowy płyn micelarny (zachomikowany) a mleczko&tonik 2w1 dla mamy.
Kolejne mniejsze zakupy poczynione zostały w Rossmannie + odebrałam urodzinowy prezent w YR ;)
Bransoletka z YR, matująca baza AA z wyprzedaży CND oraz holograficzny cień Lovely #01.
Dzięki uprzejmości jednej z Blogerek udało mi się zdobyć upatrzone rzeczy z MIYO :)
Błyszczyk do ust #17 Peachy, pogrubiający tusz 3in1, eyeliner #04, pachnący lakier #31 Tropicana i róż do policzków #02 Sorbet.
W sierpniu wzięłam udział w konkursie "Wielki test kosmetyków Bell" i udało mi się znaleźć w gronie testerek ;)
Otrzymałam do testów 2 produkty z serii Perfect Skin Professional oraz puder 2Skin Pocket.
Matująco-wygładzająca baza pod makijaż, fluid długotrwale matujący #30 Natural, prasowany puder matujący #042 Natural.
Będąc w pobliżu Drogerii Natura, gdzie jest szafa Catrice, nie omieszkałam przejść obok niej obojętnie ;)
Do koszyka powędrowały 3 nowe cienie Catrice (moje pierwsze z tej firmy), które podobno są odpowiednikami cieni MAC oraz baza I <3 Stage z Essence. Cienie: #340 Ooops...Nude Did It Again, #400 My First Copperware Party, #410 C'mon Chameleon! oraz baza.
Ostatnimi zdobyczami są dwie pomadki Rimmel Lasting Finish by Kate oraz lakier Miss Sporty zakupiony w Rossmannie.
Niestety zdjęcie przekłamało kolory i w rzeczywistości prezentują się trochę inaczej...
Pomadki: #13 - pomarańcz przełamany różem, #14 - lekki brąz/kawa z mlekiem; lakier Sparkle Touch.
Jeśli jesteście ciekawe jakiegoś produktu, to piszcie w komentarzach :)
Postaram się wszystko ładnie zrecenzować (po dłuższym używaniu) na blogu.
PS. Przepraszam za zdjęcia - nie będą dobrej jakość, ponieważ zostały zrobione kamerą a wiadomo ta do czego innego służy...
Aparat popsuł mi się w kwietniu (tydzień po gwarancji!) i dalej zastanawiam się czy zanieść go do naprawy czy kupić nowy...
Subskrybuj:
Posty (Atom)









